Jak przyspieszyć efekty na siłowni? – Składnik X

„Patryk, co mogę jeszcze robić w domu, żeby przyspieszyć efekty? Treningi mi idą super, ale może jakieś dodatkowe ćwiczenia? Może coś na masę, może na redukcję, żeby szło szybciej?” – takie pytania słyszę nagminnie. I to jest spoko, że macie ambicje, serio! Ale wiecie, co jest najśmieszniejsze? Że ludzie szukają jakichś dróg na skróty, jakiegoś dodatkowego obciążenia, a zapominają o… śnie. Tak, o tym, co jest absolutną podstawą. Serio, ile osób jest świadomych tego, jak kosmicznie ważny jest sen w kontekście budowania masy mięśniowej czy odchudzania? Mam wrażenie, że garstka. A przecież to w czasie snu regulują się hormony, regeneruje się ciało, i to wtedy tak naprawdę robimy postępy sylwetkowe i siłowe. Co z tego, że ktoś przychodzi na trening na 100%, daje z siebie wszystko, a potem nie dba o najważniejsze procesy, które dzieją się, kiedy… śpi?

Nie szukaj drogi na skróty, zadbaj o fundamenty!

Ludzie często myślą: „więcej ćwiczeń = lepsze efekty”. No nie, to tak nie działa. Jest coś takiego jak granica – musimy zadbać o podstawy. Sport to jak budowa domu. Nie zaczniesz od kuchni, zanim nie wylejesz fundamentów, prawda? Nie zbudujesz sufitu, dopóki nie masz ścian. I tak samo jest z Twoją sylwetką. Zanim zaczniesz szukać jakiś magicznych, dodatkowych rzeczy do robienia w domu, pomyśl o tym, co jest kluczowe. A kluczowy jest nie tylko trening, ale też sen i jego higiena.

Higiena snu – to więcej niż tylko „iść spać”

Pewnie wielu z Was, czytając ten tekst, siedzi teraz przed telefonem, mimo że zaraz będziecie szli spać. I co? Dostajecie dawkę dopaminy czy innego shitu, zamiast się wyciszać. A w tym momencie powinieneś się wyciszać, człowieku! Kilka rzeczy, o których zapominamy, a które mają ogromny wpływ na jakość snu:
  • Temperatura w pokoju: Mało kto wietrzy pokój przed snem. Ja jestem totalnym fanem! Nie mogę zasnąć, jak jest za sucho, za ciepło… Temperatura jest dla mnie arcyważna. I potem czuć to następnego dnia.
  • Oddech w trakcie snu: Jeśli ktoś chrapie, to pewnie oddycha buzią. A oddychanie nosem jest tu cholernie istotne! To kolejny czynnik, który wpływa na jakość Twojego snu.
  • Regularność snu: Masz Garmin, Xiaomi czy inny zegarek, który pokazuje Ci, że jakość snu to 80%? No właśnie. Często to dlatego, że chodzisz spać o nieregularnych godzinach albo jesz konkretnie przed snem, a organizm musi to wszystko przetrawić, zamiast się regenerować.
Więc zanim zapytasz mnie, swojego trenera, co możesz robić dodatkowo poza treningiem, żeby przyspieszyć efekty, ja Ci powiem jedno: WYSYPIAJ SIĘ! Musisz przychodzić na każdy trening zregenerowany, żeby dawać z siebie 100%. Ile razy widziałem ludzi po nieprzespanej nocy na treningu… (pomijam tu osoby, które pracują na nockach, bo to inna bajka, choć bardzo niezdrowa dla organizmu). Ktoś mądry kiedyś powiedział: „Nikt ci nie zwróci nieprzespanej nocy”. I to jest cholerna prawda. Pamiętaj, że sen to nie tylko ilość, ale i efektywność. Te 80% jakości snu to nie przypadek – to sygnał, że coś jest nie tak z Twoją higieną snu. Zadbaj o siebie, o te podstawy, a dopiero potem rzucaj się na dodatkowe rzeczy. Idźcie się wyspać! Ustawcie sobie ten budzik, żeby nie spać za długo, bo to też niezdrowe. Najważniejsze, żeby się wyspać! Karaluchy pod poduchy! (Chociaż, jako ktoś, kto z zajawką zajmuje się terrarystyką, muszę stwierdzić, że to straszne marnotrawstwo karmówki! No ale, dla Was wszystko!).

Inne wpisy: